Poznaj możliwości swojego ciała, czyli most kataleptyczny i nie tylko.

Co to jest katalepsja? Katalepsja (łac. catalepsis z gr. „chwytanie”), stan kataleptyczny – specyficzne zesztywnienie mięśni, połączone z zastyganiem postawy ciała oraz położeniu kończyn i wygięciu szyi, także w nienaturalnych pozycjach. Objaw spowodowany jest wzmożeniem napięcia mięśniowego przy jednoczesnym upośledzeniu lub nawet całkowitym zablokowaniu czynności ruchowych. Zesztywnienie to jest elastyczne, to znaczy ciałem można poruszać. W zależności od odmiany katalepsji, po poruszeniu ciałem, zastyga ono w nowej pozycji. Most kataleptyczny jest chyba najbardziej znanym przykładem hipnozy estradowej. Wiele osób może stwierdzić, że da się coś takiego zrobić bez wchodzenia w trans. I mają rację. Ale to już nie będzie most kataleptyczny.
W hipnozie terapeutycznej nie chodzi o wywołanie zadziwiającego efektu człowieka wiszącego między dwoma krzesłami. Wykonanie mostu kataleptycznego ma wywołać stan emocjonalny, w którym człowiek wierzy, że jest silniejszy od własnych słabości. Most kataleptyczny wykonywany jest w stanie transu, w którym masz świadomość i wiesz co się dzieje. Sugestywne oddziaływanie hipnotyzera wywołuje napięcie i zesztywnienie mięśni umożliwiające położenie między krzesłami. W stanie transu oprócz aspektu widowiskowego, można zasugerować zwiększenie pewności siebie, wiary we własne siły, odporności na oddziaływanie innych ludzi itp. Most kataleptyczny może zawierać również element przełamania własnego strachu i zwiększenia zaufania. Na wstępie, osoba poddawana hipnozie stoi i wysłuchuje sugestii. Kiedy nastąpi usztywnienie mięśni – można delikatnie popchnąć tą osobę, która cały czas sztywna jak deska opadnie na ręce stojących za nią osób. Wtedy następuje przeniesienie i oparcie na krzesłach. Na zdjęciu poniżej jestem w stanie katalepsji, a dodatkowo utrzymuję ciężar koleżanki.

Zwiększenie wiary w siebie i odporności na wszelkie ataki i oddziaływania innych można zwiększyć również w inny sposób. Sugestią można wywołać stan, w którym zwiększamy swoją elastyczność i odporność oraz stajemy się niewrażliwi na zranienia. Na poniższych zdjęciach wprowadzam kolegę w stan transu, a następnie kładę go na tłuczonym szkle. Potem skaczę po jego klatce piersiowej, a na koniec rzucam w niego nożami kuchennymi. Noże oczywiście odbijają się od skóry i nie czynią żadnych urazów. Proszę, żeby osoby bez wymaganych umiejętności nie robiły tego, gdyż może to być niebezpieczne dla zdrowia! Oczywiście, aby zwiększyć wiarę w siebie są inne hipnotyczne techniki, które nie wymagają mostu kataleptycznego i leżenia na tłuczonym szkle.

Obejrzyj film z Przemkiem Kossakowskim

Zapraszam na wykład

plakat_a3

Opublikowano w Prezentacje Wieści ze świata by Arkadiusz Milczarek. Brak komentarzy

Medytacja wyzwala zmiany molekularne

medytacja-sercaJeśli praktykujesz medytację, wyniki nowego badania opublikowanego w Psychoneuroendocrinology prawdopodobnie cię nie zdziwią. Ale dla niektórych naukowców, odkrycie, że medytacja może rzeczywiście spowodować zmiany molekularne jest przełomowe.
Naukowcy z University of Wisconsin-Madison i Instytutu Badań Biomedycznych w Barcelonie, Hiszpania znaleźli osoby, które prowadziły 8-godzinną intensywną uważną medytację i w jej wyniku nastąpiły w ich organizmach zmiany molekularne.

Żródło1
Żródło2

Opublikowano w Wieści ze świata by Arkadiusz Milczarek. Brak komentarzy

Co może zdziałać ukierunkowana, grupowa pozytywna intencja?

medytacja-sercaW 1972 roku w 24 amerykańskich miastach o populacji ponad 10 tys. mieszkańców przeprowadzono pewien eksperyment. W jego wyniku społeczności tychże miast doświadczyły znaczących zmian, kiedy zaldwie 1% populacji wzięło udział w praktykach medytacyjnych. Ten i podobne projekty stały się inspiracją do przełomowego badania, Międzynarodowego Projektu na Rzecz Pokoju na Bliskim Wschodzie, którego wyniki opublikowano w „The Journal of Conflict Resolution” (Magazyn rozwiązywania konfliktów) w 1988 roku. W czasie wojny izraelsko-libańskiej na początku lat 80tych XX w., naukowcy nauczyli grupę ludzi „odczuwać” pokój w ciele, a nie tylko myśleć o nim, czy modlić się o jego zaistnienie. W określonych dniach miesiąca i o określonych porach, ludzie Ci rozmieszczani byli na terenach konfliktu wojennego. W okresach kiedy odczuwali pokój, ustały działania terrorystyczne, zmniejszyła się liczba zbrodni, zgłoszeń na ostry dyżur i wypadków drogowych. Kiedy ludzie ci przestali odczuwać wewnętrzny pokój – statystyki wracały do poprzednich poziomów. Badania te potwierdziły wcześniejsze rezultaty: kiedy niewielki procent populacji osiągnął spokój wewnętrzny, stan ten odzwierciedlony zostawał w otaczającym ich świecie.
Wyniki tych badań uwzględniały dni tygodnia, święta, a nawet fazy księżyca, zaś dane były tak spójne, że uczeni byli w stanie określić potrzebną liczbę osób wspólnie odczuwających spokój, zanim efekty zostały odzwierciedlone w ich otoczeniu. Jest to pierwiastek kwadratowy z jednego procenta populacji miasta lub regionu. Wartości obliczone wg tego wzoru są mniejsze, niż można się spodziewać. Na przykład dla miasta o liczebności 600tys. osób – obliczony wynik wynosi 78 osób. Zaledwie 78 osób! To tylko minimalna liczba ludzi potrzebna do rozpoczęcia tego procesu. Im więcej osób uczestniczy w tym projekcie, tym szybszy odzwierciedlony efekt.
Tak więc jakość naszych najgłębszych przekonań wpływa na jakość otaczającego nas świata.

Opublikowano w Wieści ze świata by Arkadiusz Milczarek. Brak komentarzy

Czy szyszynka to nasze trzecie oko?

third eye 2Każdy, kto interesuje się trochę tematami niewyjaśnionymi na pewno słyszał o pojęciu takim jak trzecie oko. To mityczny koncept zakładający istnienie specjalnego zmysłu do odczuwania rzeczy, których nie da się zobaczyć. Niektóre religie bardzo dokładnie opisują, czym jest trzecie oko, na przykład hinduska adźńa, czyli czakra ulokowana na czole. Kluczem do zrozumienia tajemnicy dodatkowego zmysłu może być gruczoł zwany szyszynką.
Trzecie oko jak koncepcja obecne jest i w teozofii i w New Age. Ludzi, którzy umieją wykorzystać swoje trzecie oko nazywa się zwykle jasnowidzami. Niektórzy twierdzą, że trzecie oko to po prostu szyszynka, część mózgu znajdująca się akurat w środku, między półkulami, czyli też w miejscu uważanym za lokalizację tego dodatkowego zmysłu.
W części mózgu zwanym międzymózgowiem znajduje się tez cześć zwana wzgórzem, która odpowiada za wstępną ocenę wszelkich bodźców zmysłowych. To może być granica sposobu naszej percepcji rzeczywistości. Większość osób nie ma świadomości tego, co czują i wydaje im się, że wszystko jest namacalne. Osoby bardziej otwarte i oświecone czują inaczej ze względu na inną pracę konkretnych części mózgu. Jednak najbardziej kluczowy wydaje się być gruczoł o nazwie szyszynka.
Wiemy, że szyszynka produkuje kilka interesujących substancji chemicznych. Jedną z nich jest melatonina. To hormon, który reguluje nasze wzorce snu. Jego wydzielanie powoduje zmiany fal mózgowych. Oprócz tego szyszynka wydziela serotoninę, która jest niezwykle potrzebna dla dobrego samopoczucia. Jej niedobory często prowadzą do depresji. Najbardziej niesamowita wydaje się zdolność szyszynki do produkcji substancji zwanej dimetylotryptaminą w skrócie DMT. To bardzo silny środek halucynogenny obecny na przykład w napoju szamanów amazońskich pod nazwą Ayahuasca.
DMT powoduje, że podobno da się zrozumieć to, czym jest rzeczywistość. Substancje, z których zrobiona jest Ayahuasca są w Polsce zabronione, ale każdy z nas ma gruczoł, właśnie szyszynkę, który jest w stanie produkować czyste DMT. Wiadomo to, bo w ciele każdego człowieka w różnych momentach wykrywa się pewne poziomy tego psychodelika.
Niektórzy sugerowali, że DMT to rodzaj portalu, dzięki któremu można odbywać międzywymiarowe podróże. Dla jednych to, co widzieli to realne światy a dla drugich to hiperrealistyczne halucynacje i nic więcej. Jednak skoro narkotyk ten produkuje nasz własny gruczoł, szyszynka, to może DMT jest potrzebne i po prostu stanowi część naszego świata. Jest odpowiednikiem niebieskiej pigułki w Matrixie.
Intrygująco wygląda tez symbolika trzeciego oka, która jest obecna we wszystkich praktycznie religiach i ideologiach parareligijnych jak wspomniany New Age czy Teozofia. Oko patrzy na nas z dolara i wszędzie gdzie pojawia się symbolika masońska. Oko jest też jednym z symboli Starożytnego Egiptu. Jedni mówią na to Oko Horusa inni Oko Ra. Ma to być też podobno personifikacja bogini Udjat. Bez względu na mity intrygująco wygląda porównanie przekroju ludzkiego mózgu i wspomnianego egipskiego symbolu.
Można powiedzieć, że widzimy przekrój międzymózgowia. Oczywiście można ten fakt zbywać, ale koncepcja wedle, której poszczególne elementy „Oka Horusa” są odzwierciedleniem części międzymózgowia w przekroju jest dość inspirująca. Być może wiedza na temat istotności tej części ludzkiego układu nerwowego była tak istotna, że stała się elementem symbolu, który jest czytelny dla pewnej grupy wtajemniczonej.
Jeśli rzeczywiście coś w tym jest i szyszynka jest kluczem do naszego oświecenia to, co możemy robić, żeby o nią dbać? Bardzo mądrych rad możemy wysłuchać w powyższym filmie. Amerykanie mają problem z fluoryzacją wody, u nas teoretycznie się tego nie robi, a fluor atakuje nas głównie w pastach do zębów. Oprócz tego szyszynce szkodzą wszelkie metale ciężkie, więc trzeba uważać, co się je najlepiej znaleźć dojście do ekologicznej żywności. Okazuje się, że nasze wewnętrzne trzecie oko może być tłumione różnymi metodami i to już od zarania ludzkości.

Czytaj więcej tutaj

Opublikowano w Ciekawe przypadki Wieści ze świata by Arkadiusz Milczarek. Brak komentarzy

Czy nasze geny dziedziczą doświadczenia poprzednich pokoleń?

3D-Dna-StrandW kodzie DNA może dojść do zmian wywołanych ważnym doświadczeniem, które następnie przekażemy kolejnym pokoleniom.
Geny mogą przenosić pamięć i doświadczenia poprzednich pokoleń – tak wynika z badań opublikowanych niedawno przez pracowników Uniwerasytetu Medycznego w Atlancie. Podczas badań przeprowadzonych na myszach laboratoryjnych zauważono, że informacje dotyczące najbardziej traumatycznych i stresujących doświadczeń mogą być przekazywane kolejnym pokoleniom. Jak podają naukowcy może się to wiązać ze zmianami chemicznymi do jakich dochodzi w materiale DNA badanych zwierząt.

Rezultaty jakie uzyskano na myszach bardzo szybko przenosi się na ludzi – już teraz tworzone są teorie odnoszące się do tego jak powyższa zależność mogła wpływać na kondycję psychiczną człowieka. Zdaniem badaczy to odkrycie może być krokiem w kierunku skuteczniejszego wykrywania fobii i innych chorób psychicznych, ale też tłumaczyć wrodzony wielu ludziom lęk np. przed pająkami czy wężami.

Może to być również krok ku zrozumieniu jak poszczególne informacje są przekazywane przez DNA – mając świadomość kiedy doszło do zmiany w godzie genetycznym będzie można znaleźć miejsce odpowiedzialne za dziedziczenie tej informacji i tym samym dokładnie zdefiniować gdzie mieszczą się informacje odpowiadające na przykład za źródła naszego instynktowego strachu.

Mamy zatem do czynienia z kolejnym odkryciem, które może mieć ogromny wpływ na genom człowieka. Czy może też być krokiem do powstania nowego, lepszego niczego nie bojącego się człowieka?

Żródło1
Żródło2
Żródło3

Opublikowano w Wieści ze świata by Arkadiusz Milczarek. Brak komentarzy

Jak zachęcić podświadomość do współpracy

podswiadomoscPodświadomość nie posiada zdolności logicznego myślenia, właściwej analitycznemu rozumowi, ale zgromadziwszy w sobie przeróżne wrażenia i doświadczenia,  dysponuje systemem reakcji, któremu trudno odmówić logiki. Poza tym wszystko, co jej przesyłamy, bierze dosłownie. Dlatego nie ma własnego zdania na temat tego, co się aktualnie dzieje lub tego, co się zdarzyło. Dla podświadomości najważniejsze jest zawsze – wrażenie. Ponieważ polega na zapamiętanych wrażeniach i doświadczeniach bardzo często opiera się argumentom naszej logiki.

Jeśli będziesz próbował przekonać podświadomość za pomocą racjonalnych argumentów, może się zdarzyć, że odmówi współpracy, obstając przy swoim punkcie widzenia. Dlatego ważne jest, abyś nie traktował swej podświadomości jak niewolnika i nie zmuszał do współpracy za pomocą coraz to innych sugestii. Postaraj się przekonać ją o sensie i pożytku płynącym ze współdziałania przy danym przedsięwzięciu.

Przedstaw jej swoje pragnienia w sposób najbardziej przejrzysty i zrozumiały, opisz skutki, jakie dla was „obojga” będzie miało powodzenie sprawy.
Podświadomość szczególnie łatwo ulega magii słowa: mówionego, pisanego czy drukowanego. Jeśli chcesz ją przekonać, że twoje życzenia są szczególnie pilne, napisz jej na kartce afirmację, w której opiszesz jak ma wyglądać pożądana przez ciebie sytuacja.

Popracuj nad tekstem, a kiedy uznasz, że jest dostatecznie dokładny i zrozumiały, odczytaj go głośno i wyraźnie. Na podświadomości zrobi to wrażenie. Tylko wtedy, gdy całkowicie i bez zastrzeżeń zaakceptuje twoje życzenie, będziesz mógł odnieść sukces. Dlatego postaraj się przeciągnąć na swoją stronę, uczyń z niej swego przyjaciela.

Oczywiście jeżeli chcesz, aby cel został spełniony, musisz mieć absolutną pewność, że jest to twoim pragnieniem, musisz wprost „palić się” do jego urzeczywistnienia na płaszczyźnie fizycznej. Jeśli pragniesz tylko „trochę”, jedynie „połową serca”, nic z tego nie będzie, taka motywacja nie wystarczy. Musisz pragnąć z całej duszy i wszystkimi siłami dążyć do celu. Wszelkie wątpliwości z twojej strony, wahania, brak pewności podświadomość natychmiast zarejestruje, a to osłabi jej chęć do współpracy.

Jeśli zyskałeś w swej podświadomości oddanego pomocnika, nie zapomnij obdarzyć ją pochwałą czy wręczyć nagrodę. Nagrodą dla twej podświadomości może być wyjątkowo dobra kolacja, jakiś zakup, pójście do kina. Twój podświadomy umysł zapamięta tę entuzjastyczną reakcją, czy to wyrażoną w duchu, czy na płaszczyźnie rzeczywistej.

Dlatego nie szczędź mu pochwalnych słów, w wyobraźni możesz go nawet odznaczyć medalem „za wybitne zasługi”. Wierz mi, te drobne gesty zwrócą ci się z nawiązką, bo zaowocują jeszcze lepszą współpracą w przyszłości. Jeśli więc masz powód do okazania wdzięczności, okaż ją mówiąc: „Dziękuję ci, zrobiłeś to cudownie! To było wspaniałe!”

Zapewne wiesz z doświadczenia, że te same czynności, często powtarzane, po pewnym czasie stają się nawykiem, działaniem automatycznym. Ta sama zasada dotyczy twojej współpracy z podświadomością.

Jeśli wprowadzając się w stan odprężenia i nawiązując kontakt z podświadomością będziesz zawsze używał tych samych rytualnych zachowań, to z biegiem czasu wytworzysz pewien odruch, który przyspieszy twe wejście na twórczy poziom umysłu oraz znacznie szybciej połączy cię z twym wewnętrznym pomocnikiem. Podświadomość bowiem bardzo lubi wszelkie rytuały i łatwo się do nich przyzwyczaja.

Dlatego kiedy wprowadzasz się w stan odprężenia, najlepiej posługuj się zawsze tą samą metodą, przekonasz się wówczas, że po jakimś czasie wystarczy gest, a osiągniesz poziom całkowitego rozluźnienia.
Nie powinieneś, naturalnie, owego gestu czy „sygnału” używać (przypadkowo czy przez nieuwagę) przy innych codziennych czynnościach, gdyż w trakcie wykonywania swojej pracy mógłbyś nagle odczuć nieprzepartą chęć położenia się i pomedytowania. Im szybciej twoja podświadomość pozna i zapamięta twój sygnał albo mechanizm wyzwalający, tym łatwiej ci będzie osiągać stan pełnego rozluźnienia. Jeśli więc zdecydowałeś się na jakiś określony „wyzwalacz”, trzymaj się go i nie zmieniaj, w przeciwnym przypadku
osłabiłbyś skuteczność jego działania.

Dopóki nie nabrałeś wprawy w kontaktowaniu się ze swoją podświadomością, powinieneś zawsze przed podjęciem kontaktu wprowadzić się w stan głębokiego relaksu, aby inne sprawy nie odwróciły przypadkiem uwagi twego „sekretnego przyjaciela”.
Kiedy jednak podświadomość przyzwyczai się do „waszego” sygnału, będzie reagować od razu i nawiążesz z nią kontakt bez żadnych wstępów, to znaczy bez wchodzenia w stan rozluźnienia.
Ćwiczenie 5: nawiązywanie kontaktu z podświadomością

1. Posługując się preferowaną przez siebie metodą osiągania odprężenia i wejdź na poziom twórczego stanu umysłu
2. Zwróć się w życzliwych słowach do swojej podświadomości, daj jej odczuć, że ma w tobie przyjaciela.
3. Zapytaj, jak masz ją nazywać. Poproś żeby ci pokazała, jak wygląda.
(Wszystko co komunikuje Ci podświadomość jest zwykle bardzo subtelne. Wsłuchaj się w siebie, w poszukiwaniu odpowiedzi. Czasem może się ona pojawić z opóźnieniem, dlatego bądź uważny na to co pojawia się w twoim umyśle)
4. Podziękuj za gotowość współpracy i zapewnij o swej chęci pozostania w stałym kontakcie.
5. Pożegnaj się ze swym cichym pomocnikiem. Licz powoli od jednego do dziesięciu i zakończ sesję.

„Twórcza moc myślenia” Kurt Tepperwein

Żródło

Opublikowano w Wieści ze świata by Arkadiusz Milczarek. Brak komentarzy

Komputer neuromorficzny – sztuczny mózg?

komputer-z-mozgiemKomputery pomagają ludziom lepiej zrozumieć działanie mózgu. I odwrotnie – zrozumienie działania mózgu pomaga ludziom budować lepsze komputery.

Analogie się zmieniają. Kiedyś ludzie opisywali działanie mózgu porównując go do systemu hydraulicznego fontann w 17 wiecznych ogrodach. W miarę rozwoju technologii metaforą stała się sieć telegraficzna. Teraz metaforycznie porównujemy mózg do komputera. Jednak naukowcy chcą pójść o krok dalej. Chcą uczynić komputery jak najbardziej bodobne do ludzkiego mózgu. Wierzą, że w ten sposób ludzkość, nie tylko lepiej zrozumie działanie mózgu, ale również uczyni komputery mądrzejszymi.

Ci naukowcy-wizjonerzy określają się jako inżynierowie neuromofriczni. Ich celem, w ślad za liderem tej teorii Karlheinzem Meierem z University of Heidelberg, jest zaprojektowanie komputera, który będzie posiadał trzy cechy, które posiada mózg, a których nie posiadają współczesne komputery. Są to:
niskie zużycie energii – ludzki mózg zużywa 20 Watt, podczas gdy superkomputery symulujące mózg potrzebują megawatów,
odporność na błędy – uszkodzenie jednego tranzystora z procesorze powoduje jego dysfunkcję w przeciwieństwie do ludzkiego mózgu, dla którego utrata neuronów nie stanowi przeszkody w działaniu,
brak konieczności programowania – mózg uczy się spontanicznie bazując na interakcjach z otoczeniem i nie wymaga wprowadzania wcześniej zdefiniowanych algorytmów.

Aby osiągnąć te cele, neuromorficzni inżynierowie będą musieli uczynić komputer jak najbardziej podobnym do mózgu. Przede wszystkim będą musieli dokładnie poznać jak działa nasz mózg. To oznacza wypełnienie luk w teoriach neurobiologicznych opisujących działanie tego organu. W szczególności, oznacza to zbudowanie sztucznych komórek nerwowych i połączenie ich w przeróżnych kombinacjach, aby jak najlepiej odzwierciedlić działanie naturalnego mózgu.

Najbardziej rażące braki w naukowych teoriach dotyczą wiedzy w zakresie średniej skali anatomii mózgu. Posiadamy jako taką wiedzę na temat zasad działania indywidualnych komórek nerwowych, znanych jako neurony. Wiemy również za co odpowiadają poszczególne płaty mózgu. Pozostaje jednak niejasne, jak neurony są zorganizowane w ramach tych płatów i zwojów nerwowych. Jeszcze bardziej tajemnicze jest funkcjonowanie tzw. myślenia i prawdopodobnego umiejscowienia świadomości. Inżynierowie neuromorficzni wierzą, że uda im się poznać fundamentalne reguły myślenia zanim uczynią to neurobiolodzy.

Czytaj więcej tutaj

Opublikowano w Wieści ze świata by Arkadiusz Milczarek. Brak komentarzy

Czy przy pomocy zwierciadeł Kozyriewa można doświadczać odmiennych stanów świadomości i podróżować w czasie?

dimension  W tym artykule opiszemy lustro o interesujących właściwościach, które nazywane jest – Lustrem(Zwierciadłem) Kozyriewa. Czas – wartość nieuchwytna w zrozumieniu go przez człowieka. Dlatego też prace badawcze na temat czasu, zawsze owiane są tajemniczością. Mikołaj Kozyriew – jeden z ludzi, którzy starają się przeniknąć istotę tego zjawiska oraz je zbadać. Zwierciadło jego konstrukcji, stworzone do badania procesów czasowych wzbudziło burzliwą dyskusję, a efekty uzyskane w wyniku badań za pomocą tego zwierciadła nadal pozostaje niewyjaśnione. Naukowiec opublikował swoją teorię (teoria czasu), której istotą jest to, że czas – nie jest abstrakcyjną wartością, ma kierunek i energię. Czas wpływa na nasz świat i jest dodatkowym źródłem energii, nie dając zginąć ciepłu we wszechświecie oraz zapewniając harmonię. Na podstawie tej teorii, czas może mieć odwrotny kierunek, a na świecie wraz z upływem czasu, wszystko będzie dublowane przeciwnymi właściwościami (np. serce będzie po prawej). Należy wspomnieć, że teoria ta nie pojawia się znikąd – wysnuta została na podstawie prac Alberta Einsteina i Hermanna Minkowskiego. Z ich prac wynika, że grawitacja jest zakłóceniem przestrzeni a czas jest jedną z cech zakłócających tą przestrzeń. Kozyriew poszedł dalej w swojej idei w której zastanawiał się co można zrobić koncentrując czas w swoim lustrze. Idea budowy zwierciadła, ma wiele wspólnego z ideami innego genialnego naukowca Wilhelma Reicha, ucznia Zygmunta Freuda. Otkrył on, że energia psychiczna dodatkowo wpływa na niekture siły w przestrzeni, które można zwiększać za pomocą rozwiniętych konstrukcji. Badaną energię życiową nazwał orgonem, a konstrukcję wytwarzającą tą energię – generatorem orgonu. Generatory te mają wpływ nie tylko na energię psychiczną ludzi ale poprawiają też wzrost roślin. Dalsze prace Reicha doprowadziły do powstania urządzeń, które można wykorzystywać do wywierania wpływu na klimat ziemi. Zmian tych bał się rząd Stanów Zjednoczonych (Wilhelm Reich w ostatnich latach mieszkał i pracował w USA). Został aresztowany, wiele jego dzieł zostało spalone a on sam, według oficjalnych źródeł, zmarł w więzieniu na atak serca …

Generator orgonu Wilhelma Reicha podobnie jak konstrukcja Kozyriewa miał również wpływ na materiał biologiczny. Lustera Kozyriewa są spiralno-cylindryczną konstrukcją wykonaną ze specjalnego stopu aluminium z laserem wewnątrz. Zewnętrznie przypominający tomograf. Według hipotezy uczonego, jest ono w stanie ekranować i kondensować strumienie czasoprzestrzeni.

Eksperymenty z Lustrem Kozyriewa

Na początku lat 1990, takiego lustra użyto w eksperymentach na percepcję pozazmysłową, które odbyły się w Instytucie Medycyny Doświadczalnej w Oddziale Syberyjskiej Akademii Nauk ZSRR. Eksperymenty prowadzone przez V.Skarbnikowa. Ludzi umieszczono w cylindrycznej spirali, w której doświadczali różnych anormalnych psychofizycznych odczuć, jak napisano w protokole tych badań. W szczególności, osoby w zwierciadłach Kozyriewa odczuwały “wychodzenie z własnego ciała.” Pracownicy Kaznaczejewa odnotowali przypadki telekinezy, telepatii i transmisji myśli na odległość. Zdolności te gwałtownie wzrastały w miejscach z 2-3-metrowymi, lekko zakrzywionymi, metalowymi zwierciadłami. Zgodnie z teorią Kozyriewa, lustro w pomieszczeniu zmieniało gęstość czasu. Być może miało to również wpływ na wyostrzenie percepcji pozazmysłowych. Ci, którzy spędzili w komorze kilka godzin,postrzegali siebie jako uczestników dawnych wydarzeń historycznych lub widzieli przyszłość. Mechanizm interakcji Zwierciadła Kozyriewa na czas i świadomość człowieka to tylko badania, nadal nie da się powiedzieć czy te osoby zostały przeniesione do prawdziwych wydarzeń z przeszłości czy też jest to odbicie tych zdarzeń (chronomiraż) przeniesione do nas w teraźniejszość. Czy odpowiadają za to w szczególności wklęsłe lustra? Podobnie jak płaskie odzwierciedlają one widzialne i niewidzialne “subtelne” energie promieniowania człowieka, wzmagając je. Niemniej jednak podstawową i ważna cechą wklęsłego lustra jest: jego skupienie – miejsce przecięcia się odbitych promienie w przestrzeni. Co z tego wynika i jakie w efekcie rzeczywiste konsekwencje z tego wynikają możemy się tylko domyślać. Uderzające dowody gigantycznych wklęsłych luster, możemy zaobserwować w “Mieście Bogów” w Tybecie. Według niektórych uczonych, kompleks piramid i kamienne lustera (dochodzące do kilkuset metrów) połączone są ze wszystkimi kompleksami piramid na Ziemi a także obiektami takimi jak Stonehenge i służą do zarządzania energią czasu. Starożytne legendy tybetańskie mówią o Synach Bogów, którzy zbudowali tajemnicze miasto, korzystając z “Energii Ducha”. Podobne właściwości wklęsłych luster nie mogą przyciągnąć uwagi naukowców.

Eksperymenty i wnioski

Jedna z pierwszych niezwykłych właściwości stoi we Florenckiej Akademii. W 1667 r. w pracy zbiorowej – rodzaju raportu z badań – jest opisany eksperyment: w znacznej odległości od 200-kilogramowego bloku lodu zainstalowano wklęsłe lustro i stwierdzono, że w jego skupieniu temperatura powietrza znacznie spadła. Stwierdzono, że zimno, jak i ciepło, rozprzestrzenia się przez promieniowanie. Teraz, korzystając z prawa termodynamiki, omówimy inny mechanizm: nie zimno przenika w centrum lustra a ciepło, zostaje “przedłużone(wzmocnione)” wychodząc na zewnątrz. Oznacza to, że wklęsłe lustra mają właściwości nie tylko odbiorcze, ale i nadawcze jak anteny. Efekt ten jest szeroko stosowany w elektronice: wystarczy spojrzeć na paraboliczne anteny telewizyjne. Wydaje się, że podobne właściwości mają, i Lustra Kozyriewa, reprezentujące specjalny system wklęsłych zwierciadeł aluminiowych. Wiara w zdolności zwierciadeł skupiających różne rodzaje promieniowania zostały potwierdzone w eksperymentach naukowych w Nowosybirsku poprzez rozległe interakcje: jasnowidzenia, telepatii, itd. Właśnie wtedy po raz pierwszy w historii nauki zostały przeprowadzone dwa globalne kilkudniowe eksperymenty transmisji informacji między ludźmi, oddalonymi od siebie o tysiące kilometrów nie korzystając z tradycyjnych technicznych środków komunikacji. Oto co o jednym z tych eksperymentów powiedział szef Rosyjskiej Akademii Nauk Medycznych W.Kaznaczejew: w dniu 18 grudnia 1991 roku czas oczekiwania w sesji transferu obrazów nie jest zdeklarowany. Jego uczestnik K.Dołgopiatow “zamontował” pakiet danych z obrazami przedłożony do jego akceptacji przez innych uczestników eksperymentu 20 i 22 grudnia. Okazało się, że elementy programu były stabilnie postrzegane w zaplanowanym czasie i kontynuowane w następnych sesjach. Analiza liczbowa parametrów seansów potwierdza realność postrzegania informacji w wielu częściach Eurazji w tym samym czasie, wcześniej wprowadzonych w ziemską przestrzeń. Przybliżyliśmy się do udowodnienia związku inteligentnego pola i poznania możliwości ludzkiego umysłu, uzyskując informacje niezależnie od geografii(położenia) i czasu. “

Naukowcy pracujący z lustrami Kozyriewa stwierdzili i inne ciekawe prawidłowości. Nieoczekiwanie, uczestnicy
eksperymentów zauważyli, że, na przykład, w centrum lustra często pojawiają się świetliste obiekty, podobne do UFO lub pioruna kulistego.Jeden z liderów eksperymentów w Nowosybirsku prof.W.Trofimow, powiedział: “Umieściliśmy jednego z uczestników w instalacji. I nagle wybuchł w niej plasmoid. Potem, przed rozpoczęciem pracy z lustrem – co do minuty – nad naszym budynkiem zaczął pojawiać się świetlisty obiekt w kształcie dysku. Zniknął natychmiast po przerwaniu prac. Takie zjawisko pojawiało się 7 razy. W dalszej kolejności zaczęły dziać się cuda … Kiedy w momencie przygotowania do transferu obrazów mentalnych, wstawiliśmy w lustro symbol M.K.Roericha, “Sztandar Pokoju”, test odrzuciła część pola siłowego. To było przerażające. Nie byliśmy na to przygotowani, nie mieliśmy nawet instrumentów do mierzenia tego wszystkiego. Jedynie co udało nam się zarejestrować na kompasie to to, że północ była po przeciwnej stronie. Boję się myśleć o przyczynach, do tej pory zachowuję pewien dystans.”

W tym samym czasie służby geofizyczne w Dixon odnotowały bardzo silne zaburzenia magnetosfery i jonosfery a nad miejscowościami zauważono jasną zorzę polarną. W 5 z 7 eksperymentów, okres ten charakteryzował się “reakcją” pola informacyjnego w postaci świetlnego obiektu pociągu, który pojawił się i zniknął na niebie Arktyki około minuty na początku i końcu eksperymentu z lustrem Kozyriewa.

„Pokusa, naszych naukowców aby wprowadzić zbliżone rozwiązania instalacji Kozyriewa była wielka – powiedział profesor Trofimow. – Ale zbliżający się eksperyment – powodował zwierzęce poczucie strachu. O 2 w nocy 25 grudnia, jeden z nas zbliżył się do lustra. Poczuliśmy zapach ozonu, zobaczyliśmy błysk i przestrzeń ujawniła nieoczekiwaną wewnątrz zawartość. Każdy, kto wchodził w zwierciadło Kozyriewa, widział ogromny przepływ znaków – znaków, świecących jak neony … Na początku myśleliśmy, że to jakaś wiadomość dla nas. Pokusa interpretacji jest zawsze duża. Wtedy zdaliśmy sobie sprawę, że większość znaków widocznych koreluje z kulturą sumeryjską. To była chwila z historii, która włamała się do naszej strefy.”

W 1997 roku naukowcy z Nowosybirska prowadzili wspólnie eksperymenty z brytyjczykami. W Anglii,w Stonehenge, ponad 200 osób podjęło zdalną transmisję przez zwierciadło Kozyriewa informacji z Nowosybirska. « My – mówi Trofimow – używaliśmy programu, składającego się ze znaków sumeryjskich – symboli, które przetrwały na glinianych tabliczkach w piśmie klinowym. I Brytyjczycy odebrali te symbole. Nie byliśmy tym zaskoczeni. Wiemy, jak przekazać informację aby została odebrana. A co mnie bardzo zaskoczyło. Oprócz tych znaków, zostało jeszcze odebranych około 70, które mi nie przechodziły. I wszystkie one okazały się związane z kulturą sumeryjską. Oznacza to, że w jakiś sposób mamy na horyzoncie informacje przechowywane na tej półce, którą można przypisać do sumeryjskiego etapu rozwoju naszej cywilizacji ».

Należy powiedzieć, że eksperymenty z lustrami Kozyriewa przeprowadzane były przez Dixona i poświęcone problemom czysto medycznym – diagnostyce i leczeniu na odległość (Francja). Naukowcy zauważyli: ewentualne działanie medyczne. W rezultacie eksperymentów pojawiło się dziwne urządzenie – zwierciadło z systemem laserowym, zbudowane w oparciu o pomysł Kozyriewa. Obecnie urządzenia te wykorzystywane są w leczeniu ludzi. Niektóre formy zaburzeń psychosomatycznych leczone są z dobrym skutkiem. Ludzie po prostu przeobrażają się (transformują).

Istotę tej metody, naukowcy wyjaśniają, w skrócie w następujący sposób – w trakcie leczenia, one(lustra) poszukują subiektywnego (indywidualnego, osobistego) czasu dla każdego pacjenta. Każdy człowiek jest źródłem czasu, ale stale go traci, rozpraszając jego przepływ, natomiast lekarze za pomocą specjalnych ekranów na krótki czas go zbierają. Aby to zrobić, pacjenci są umieszczani w specjalnej komorze wyposażonej w system luster Kozyriewa, które ekranują wewnętrzne stany człowieka, nie dopuszczając do ich rozproszenia.

Kaznaczejew uważa, że powyższe zjawisko – to reakcja informacyjnego ziemskiego pola magnetycznego “wprowadzając” do niego za pomocą zwierciadła Kozyriewa ludzkie formy myślowe. Nie wykluczone, że tak jest. Ale wtedy powstaje pytanie: jaka siła, posiada informacje, jeśli jest w stanie spowodować takie zjawisko fizyczne? Co dzieje się w centrum wklęsłego lustra jeśli na myśli człowieka umieszczone w lustrze, zaczyna odpowiadać planeta, a może i inny umysł?

Chciałbym się zatrzymać na ostatniej myśli. Badania wykazały obecność niewytłumaczalnego niebezpieczeństwa wynikającego z zastosowania niejasnych efektów zwierciadła, dlatego eksperymenty we wszystkich przypadkach zostały wstrzymane. Oczywiście, lustra skonfigurowane w odpowiedni sposób są w stanie nie tylko wpływać na upływ czasu, ale również otwierać drogę do równoległych światów, co oczywiście nie jest wskazane. Uczucie strachu, które występuje u osób w trakcie eksperymentu, może wskazywać na obecność rozumnych istot wpływających na ludzką świadomość. Dlatego też badania w tej dziedzinie powinny być związane ze szczególną ostrożnością i ze zrozumieniem tego z czym mamy do czynienia.

Żródło

Opublikowano w Wieści ze świata by Arkadiusz Milczarek. Brak komentarzy

Wszechświat może być czymś w rodzaju gigantycznego mózgu?

trippy-psychedelic-bay-x-new-images-190607Idea wszechświata jako gigantycznego mózgu była już zaproponowana w przeszłości zarówno przez pisarzy science-fiction jak i naukowców. Przez dziesięciolecia koncepcja ta funkcjonowała na pograniczu paranauki. Okazuje się, że niektórzy fizycy twierdza, iż może istnieć dowód potwierdzający tę śmiałą hipotezę.
Według badania opublikowanego w Nature Scientific Reports, wszechświat może rosnąć w taki sam sposób jak gigantyczny mózg, a lustrzanym odbiciem komórek mózgu są kształty rozszerzających się galaktyk. Wyniki symulacji komputerowej wykazały, że naturalna dynamika wzrostu, czyli tego jak ewoluują systemy jest taka sama dla różnych rodzajów sieci – czy to Internetu, ludzkiego mózgu czy wszechświata jako całości.

Gdy zespół naukowców porównał historię Wszechświata z rozwojem sieci społecznych i obwodów mózgowych, okazało się, że wszystkie sieci rozszerzają się w podobny sposób. Są tam powiązania między podobnymi węzłami z tymi, które już miały wiele połączeń.

„Nowe badanie sugeruje, że istnieje fundamentalne prawo natury, które może regulować ewolucję sieci”, powiedział Kevin Bassler fizyk z University of Houston.

„Dla fizyka jest to natychmiastowy sygnał, że istnieje pewien brak zrozumienia dla tego jak działa natura” – mówi Dmitrij Krioukov z University of California w San Diego.

Wcześniej fizycy sugerowali, że to świadomość jest podstawową tkaniną wszechświata, z którego wyłaniają się wszystkie rzeczy (M-teoria, teoria strun, itp). Przekonującym dowodem wydawało się zjawisko dekoherencji kwantowej. Świadomość jest znana jako podstawa bytu. Skoro wszechświat rozszerza się i rozwija jak mózg to być może wszystko istnieje, jako myśli w umyśle jakiejś Super Inteligencji? I tym sposobem jak zwykle na tym poziomie rozważań nauka dochodzi do pojęcia Boga.

Żródło – Innemedium

Opublikowano w Wieści ze świata by Arkadiusz Milczarek. Brak komentarzy

Ćwiczenie relaksacyjne, czyli osiągamy stan koherencji fizjologicznej…

Przed Wami ćwiczenie relaksacyjne pomagające w osiągnięciu wewnętrznego spokoju i radości – czyli jak szybko i skutecznie wprowadzić się w stan koherencji.

.

Opublikowano w Prezentacje Techniki by Arkadiusz Milczarek. Brak komentarzy

Czy wiesz co to jest stan koherencji fizjologicznej?

Witajcie, w tej prezentacji opowiadam o stanie koherencji fizjologicznej, czyli jak osiągnąć szczęście i życiową radość. Zapraszam do obejrzenia!

.

Opublikowano w Prezentacje by Arkadiusz Milczarek. Brak komentarzy

Teoria kwantowa dowodzi, że świadomość w momencie śmierci przenosi się do innego wszechświata

quantum_physics1Wiele zamieszania wywołała ostatnio książka napisana przez dr Roberta Lanza zatytułowana „Biocentryzm: Jak życie i świadomość są kluczem do zrozumienia natury wszechświata”. Zawarto w niej tezę, wedle której życie nie kończy się, gdy ciało umiera i praktycznie może trwać wiecznie.
Autor tej publikacji to nie byle kto. Lanza został uznany przez New York Times’a za trzeciego najważniejszego żyjącego naukowca. Jest on na co dzień specjalistą w zakresie medycyny regeneracyjnej. W życiu zawodowym zajmuje się badaniami nad komórkami macierzystymi, w przeszłości miał też epizody związane z klonowaniem zagrożonych gatunków zwierząt. Nie jest to zatem człowiek znikąd.

Jakiś czas temu naukowiec zainteresował się fizyką, mechaniką kwantową i astrofizyką. Z połączenia takich dziedzin musiało wyjść coś ciekawego i tak pojawiła się teoria biocentryzmu, którą uczony głosi od jakiegoś czasu. Według tej hipotezy to świadomość jest podstawą wszechświata. Tworzą ona materialny wszechświat a nie odwrotnie. Lanza wskazuje na to, że prawa natury i stałe kosmologiczne wydają się być dostrojone do tego, aby istniało życie. Jego zdaniem wynika z tego, że inteligencja istniała przed materią.
Nie ma w tym zresztą nic dziwnego, jeśli zna się przypadek tak zwanego paradoksu obserwatora. Na poziomie kwantowym sam fakt obserwacji danego układu odniesienia ingeruje w ten układ determinując konkretny stan. Oznacza to, że bez obserwatora zjawiska fizyczne mogą po prostu nie istnieć. Teoria biocentryzmu zakłada, że śmierć świadomości po prostu nie istnieje. Śmierć jest tworem funkcjonującym tylko w myślach, ponieważ ludzie identyfikują się ze swoim ciałem. Materialna powłoka prędzej czy później musi umrzeć i wydaje się, że to samo dzieje się ze świadomością.

Jeśli jednak uznamy, że to świadomość wytwarza nasz organizm i określa go niczym sygnałem telewizyjnym określa się to, co potem widać odbiorniku, to staje się oczywiste, że fizyczny rozpad naszej powłoki nie jest końcem naszej świadomości.
Po prostu świadomość istnieje poza ograniczeniami narzucanymi nam przez czas i przestrzeń. Innymi słowy nie jest ona lokalnie przypisana do ciała, tylko jest obiektem kwantowym z zasady nieprzypisanym do miejsca. Jest obiektem, który określa się w trójwymiarowej przestrzeni dzięki zjawisku dekoherencji kwantowej, czyli ostatecznej siły determinującej kierunek, w którym podąży dany układ kwantowy.

Według dr Lanzy w jednym wszechświecie nasze ciało może być już martwe, ale zawsze będzie istniał jakiś inny wszechświat, w którym może się określić nasza świadomość zyskując tymczasowe przypisanie do czasu i przestrzeni. Gdyby ta teoria była prawdziwa oznaczałoby to, że po śmierci nasza świadomość nie wędruje do piekła czy nieba, ale do innego wszechświata.

Żródło

Opublikowano w Wieści ze świata by Arkadiusz Milczarek. Brak komentarzy

Naukowcy odkryli sekretny dodatkowy kod ukryty w ludzkim DNA

DNA_adduct_1JDGZespół naukowców pod przewodnictwem dr Johna Stamatoyannopoulosa z University of Washington poinformował o odkryciu drugiego kodu ukrytego w ludzkim DNA. Ten drugi kod zawiera informacje, które mogą zmienić sposób, w jaki naukowcy odczytują instrukcje zawarte w DNA i jak interpretują mutacje wpływające na zdrowie i powstawanie chorób.
Środowiska naukowe oczekują, że nowe odkrycie pomoże w lepszym diagnozowaniu chorób, a także w opracowywaniu nowych kuracji. Odkrycia dokonano w ramach pracy projektu ENCODE, którego celem było dokładne zbadanie tego, jakie elementy DNA są istotne dla przechowywania informacji na temat funkcji biologicznych zaprogramowanych w ludzkim genomie.

Od czasu, gdy po raz pierwszy odszyfrowano kod DNA sądzono, że jest on odpowiedzialny jedynie za kodowanie informacji na temat białek. Teraz jednak okazało się, że w genomie jest zaszyty drugi język. Jeden z nich rzeczywiście opisuje tworzenie białek, a drugi instruuje komórki jak kontrolować geny. Jedne z języków jest napisany nad drugim i dlatego tak długo nikt tego nie odkrył.
To zadziwiające odkrycie jest kolejnym dowodem na to, że DNA jest niezwykle potężnym „urządzeniem” do przechowywania informacji, z którego bardzo chętnie i umiejętnie korzysta natura. Jego podobieństwo do nowoczesnych języków programowania w informatyce jest zdumiewająca.

Fakt, że kod genetyczny może jednocześnie zapisać dwa rodzaje informacji oznacza też, że wiele zmian w DNA na tym poziomie zapisu danych może tez prowadzić do powstawania chorób poprzez zaburzenia kontroli genetycznej nad komórkami.

Żródło 1
Żródło 2

Opublikowano w Wieści ze świata by Arkadiusz Milczarek. Brak komentarzy

Jak uczyć się błyskawicznie?

learnPsycholodzy z McMaster University twierdzą, że mózg każdego człowieka ma zdolność szybkiego uczenia się. Najnowsze badania potwierdziły, że wzory, których „uczymy” się dwie godziny, pamiętamy na lata.

Psycholodzy z McMaster University pokazali ochotnikom dwa rodzaje bodźców wzrokowych: 1) twarze, z którymi wszyscy spotykamy się na co dzień oraz 2) abstrakcyjne wzory, w przypadku których mamy o wiele mniej doświadczeń. Okazało się, że rok-dwa lata później badani nadal dysponowali bardzo specyficznymi informacjami na temat tych wzorców.

Odkryliśmy, że ten typ uczenia, zwany uczeniem percepcyjnym, jest bardzo precyzyjny i utrzymuje się naprawdę długo. Długotrwałe efekty pojawiały się po stosunkowo krótkim obcowaniu z wzorami – ok. 2-godzinnym – po którym przez miesiące lub nawet lata nie działo się nic [związanego z przedmiotem uczenia] – wyjaśnia Zahra Hussain, główna autorka badań.

Przez 2 kolejne dni wolontariuszy proszono o wskazanie konkretnej twarzy lub wzoru w większym zbiorze obrazów. Zadanie było utrudnione, ponieważ zdjęcia niszczono, np. przycinając twarze, i pokazywano na bardzo krótko. Na początkowych etapach badani mieli spore trudności, ale wskaźnik trafnych rozpoznań stale wzrastał w miarę ćwiczenia. Mniej więcej rok później powtórzono eksperyment. Poziom wykonania sprawdzano na starym i nowym zestawie obrazów z tej samej kategorii. Kanadyjczycy zauważyli, że w przypadku starego zbioru wskaźnik trafności był wysoki, mimo że ludzie nie widzieli zdjęć przez przynajmniej rok. W przypadku nowych zdjęć trafność spadła, choć bardzo przypominały one pierwotnie wybrane.

W trakcie miesięcy oddzielających obie wizyty w naszym laboratorium badani widzieli tysiące twarzy, a mimo to jakoś zachowali informacje, które konkretnie twarze widzieli ponad rok temu – opowiada prof. Allison Sekuler. – Ile informacji przechowujemy, gdy się rozwijamy i starzejemy oraz jak ich rodzaj zmienia się na przestrzeni życia? I jaki wreszcie jest wpływ przechowywania wszystkich tych nieistotnych informacji na naszą zdolność uczenia się i zapamiętywania bardziej istotnych danych? – zastanawia się pani psycholog, powołując się na przykład współczesnych dzieci, bombardowanych niezliczoną liczbą bodźców czuciowych.

- Na razie nie znamy długoterminowych skutków zachowywania tych wszystkich danych, dlatego tak ważne jest zrozumienie fizjologicznego podłoża zjawiska – podsumowuje prof. Patrick Bennett.

Żródło

Opublikowano w Wieści ze świata by Arkadiusz Milczarek. Brak komentarzy